Komisja Nadzoru Finansowego na bieżąco bada reklamowane produkty bankowe. Przede wszystkim sprawdza czy reklama nie wprowadza klientów w błąd manipulując informacją.
W marcu KNF ukarała upomnieniami trzy banki. Zastrzeżenia dotyczyły głównie nieumieszczania informacji, że wysokie oprocentowanie lokat dotyczy tylko fragmentu okresu zdeponowania środków lub jest uzależnione od wysokości wpłaty.
W reklamach lokat znajdziemy głównie informacje o stopie zwrotu. Natomiast realne oprocentowanie depozytów jest najczęściej niższe niż podają banki w reklamach.
"Zapominają" one bowiem wspomnieć o pomniejszeniu oprocentowania o podatek od zysków z oszczędności. Tymczasem jeżeli klient podpisze umowę na utworzenie lokaty oprocentowanej na 6 proc. w skali roku, to rzeczywiste oprocentowanie wyniesie 4,86 proc.
40 proc. oszczędności Polaków stanowią depozyty, w tym lokaty. Ich wartość na koniec ubiegłego miesiąca wynosiła ponad 282 mld zł , a od początku roku wzrosła o 19 mld zł.
By uniknąć podatku Belki, można skorzystać z tzw. poliso-lokat, czyli wspólnych produktów banków i firm ubezpieczeniowych.
Są to najczęściej polisy na dożycie. Banki gwarantowany zysk polisy powiększają o podatek Belki i reklamują taki produkt jak lokatę - mówi Mateusz Ostrowski, analityk Open Finance.
Źródło: Gazeta Prawna
Redakcja poleca: |
Kredyty ratalne |
Kredyty samochodowe |
Kredyty gotówkowe |
Kredyty mieszkaniowe |
Lokaty |
Konta osobiste |
Karty kredytowe |
Kalkulator płacowy |