Konta przedsiębiorców, którzy mają zaległości składkowe sprzed 2003 rok, zajmuje ZUS. Eksperci uważają, że Ubezpieczyciel chce w ten odzyskać sposób odzyskać przedawnione długi, które powinien darować.
Zaległości z tytułu składek sprzed 2006, które chce wyegzekwować ZUS wynoszę 4,6 mld zł.
Problem stanowi obowiązująca od 1 stycznia 2003 r. nowelizacja ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. W ustawie tej, która przedłuża z pięciu do dziesięciu lat przedawnienie wymagalnych składek, brak przepisów przejściowych. ZUS, wykorzystując tę furtkę, stosuje dziesięcioletnie przedawnienie także do zobowiązań, które powstały przed 1 stycznia 2003 r., czyli w trakcie obowiązywania pięcioletniego przedawnieniatnie. ZUS ściga prawie 2 mln osób mających takie długi. Części z nich już zajął konta bankowe.
ZUS stosuje różne chwyty podczas dochodzenia składek. Często np. wszczyna egzekucję bez wydawania decyzji o wysokości zaległości, mimo że jest konieczna.
Przepisy nadały ZUS, jako wierzycielowi, uprzywilejowaną pozycję. Wydłużyły przedawnienie, kiedy nie był w stanie sprawdzić milionów dokumentów ubezpieczeniowych. Pracownicy ZUS, nawet jeśli nie odzyskają długów, nie ponoszą z tego tytułu żadnych konsekwencji, natomiast nad naczelnikiem urzędu skarbowego wisi w takiej sytuacji widmo sankcji za naruszenie dyscypliny finansów publicznych.
Źródło: Rzeczpospolita
Redakcja poleca: |
Kredyty ratalne |
Kredyty samochodowe |
Kredyty gotówkowe |
Kredyty mieszkaniowe |
Lokaty |
Konta osobiste |
Karty kredytowe |
Kalkulator płacowy |