Rok 2007 był rekordowy dla banków, udzielających kredyty hipoteczne. Jak wynika z danych NBP od stycznia do końca listopada b.r. pożyczyliśmy od banków 33 mld złotych na zakup nieruchomości. Dla porównania w całym 2006 roku suma takich kredytów wyniosła równe 30 mld. złotych.
Coraz atrakcyjniejsze warunki udzielania pożyczek m.in wydłużony okres spłaty, nawet do 50 lat, akceptacja różnych źródeł dochodu czy możliwość pożyczenia kwoty przekraczajęcej wartość nabywanej nieruchości są powodem zwiększającego się zainteresowania kredytami hipotecznymi. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że rynek nieruchomości w ostatnich miesiącach znacznie się ustablizował.
W kończącym się roku, w przeciwieństwie do lat poprzednich, Polacy częściej pożyczali pieniądze w złotych niż w tańszych frankach szwajcarskich. Według statystyk NBP wartośc hipotecznego zadłużenia w złotych zwiększyła się o ponad 22 mld zł, natomiast we frankach tylko o 12 mld zł.
Wzrost zainteresowania kredytami złotowymi spowodowany był niskimi marżami czy większą zdolnością kredytową wyliczaną przez bank w przypadku rodzimej waluty. Ze względu m.in. na ryzyko kursowe Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego w 2005, wprowadził tzw. "Reomendację S", która zaostrza badanie zdolności kredytowej klientów chętnych na kredyty walutowe.
Kilka lat dominacji kredytów, udzielanych we frankach szwajcarskich sprawiło, że do równowagi jednak jeszcze daleko. Obecnie z łącznej sumy kredytów hipotecznych, która wynosi 114 mld zł, ponad 63 mld zł stanowią te we frankach szwajcarskich, a tylko 51 mld zł złotowe.
W nadchodzącym roku proporcje te raczej się nie zmienią, a jeżeli tak, to raczej znów na korzyść franka. Powodem są stale rosnące stopy procentowe w naszym kraju .
Źródło: Gazeta Wyborcza
Redakcja poleca: |
Kredyty ratalne |
Kredyty samochodowe |
Kredyty gotówkowe |
Kredyty mieszkaniowe |
Lokaty |
Konta osobiste |
Karty kredytowe |
Kalkulator płacowy |