Taka konkluzja wynika z najnowszego raportu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową (IBnGR) przygotowanego dla Instytutu Globalizacji. Z badań wynika również, że kredyty walutowe są bezpieczniejsze niż złotowe – i dla banków, i dla klientów.
W analizie czytamy, iż zbyt restrykcyjne regulacje przy udzielaniu walutowych kredytów hipotecznych mogą przyczynić się do spadku popytu na kredyty mieszkaniowe, a tym samym do obniżenia cen mieszkań i zmniejszenia liczby nowo budowanych lokali.
Kredyty walutowe, jak wynika z analiz IBnGR, cechują się również wyższą jakością: spłaty zagrożone dotyczą dwukrotnie mniejszej liczby kredytów dewizowych niż złotówkowych. W dodatku, prognozy wskazują na niewielkie umocnienie się złotego w przyszłości, więc ryzyko walutowe nie zwiększy się ani dla klientów, ani dla banków.
W raporcie IBnGR znajdują się następujące wnioski na temat konsekwencji wprowadzenia ograniczeń:
– klienci indywidualni, w szczególności ci o niższych dochodach, nie spełnią nowych, podwyższonych kryteriów analizy zdolności kredytowej. W efekcie dostęp do kredytów mieszkaniowych dla tej grupy zostanie ograniczony lub całkowicie zamknięty. Taka sytuacja może dotknąć od 5% kredytobiorców do ponad 30% osób, które uzyskałyby kredyt walutowy na starych warunkach,
– może dojść do spadku konkurencji na rynku kredytów mieszkaniowych, w związku z ograniczoną podażą walutowych kredytów mieszkaniowych, przez co kredyty złotówkowe nie będą tanieć,
– brak jest ekonomicznego uzasadnienia dla ograniczeń, gdyż kredyty walutowe od czasu ich wprowadzenia (od 10 lat) są lepiej spłacane niż kredyty w złotych, ponieważ obciążenie dla gospodarstw domowych z tytułu ich obsługi jest mniejsze niż kredytu w złotych na taką samą sumę.
Redakcja poleca: |
Kredyty ratalne |
Kredyty samochodowe |
Kredyty gotówkowe |
Kredyty mieszkaniowe |
Lokaty |
Konta osobiste |
Karty kredytowe |
Kalkulator płacowy |