„Gazeta Wyborcza” analizuje przyczyny wprowadzania odpłatności za darmowe dotychczas przelewy internetowe. Nie płaci się już tylko mi.in. w Lukasie, Multibanku, Citibanku, Raiffeisen i Deutsche Banku. Nie wynika to jednak z dobrej woli prezesów tych instytucji, ale konieczności konkurowania z takimi gigantami, jak PKO BP czy Pekao S.A.
Bankowcy podkreślają, że mimo wprowadzenia odpłatności za przelewy dokonywane za pośrednictwem Internetu i tak są one tańsze od tych tradycyjnych – zlecanych w oddziale lub telefonicznych. Powodem podwyżek nie jest więc rosnący koszt obsługi operacji elektronicznych (wynosi on parę groszy), ale chęć osiągania rekordowych wyników przez banki. W związku z obniżeniem marż za kredyty, co jest wynikiem ustawy antylichwiarskiej i wzrostu konkurencji na rynku, bankowcy szukają dodatkowych dochodów w sferze kont osobistych.
Analitycy finansowi uważają, że i tak koszty wykonania przelewów przez internet są dużo niższe od dojazdu do oddziału banku, więc ryzyko, że klienci przestaną korzystać z nich po podwyżkach, należy uznać za minimalne.
Redakcja poleca: |
Kredyty ratalne |
Kredyty samochodowe |
Kredyty gotówkowe |
Kredyty mieszkaniowe |
Lokaty |
Konta osobiste |
Karty kredytowe |
Kalkulator płacowy |