„Gazeta Wyborcza” przytacza opinie handlowców i posłów na temat projektu ustawy zakazującej handlu w niedzielę. Rafał Paczewski z Tesco uważa, że jest ona niezgodna z konstytucją, która zabrania dzielić przedsiębiorców na małych i dużych oraz ograniczać tym drugim możliwości handlu. Zakaz ma bowiem obejmować tylko tych właścicieli sklepów, którzy zatrudniają więcej niż dziewięciu pracowników i mają obroty powyżej 2 mln euro rocznie.
Autorzy projektu chcą także, aby pracownik przy podpisywaniu umowy o pracę jednocześnie na piśmie wyraził zgodę na zatrudnienie w niedzielę. Andrzej Maria Faliński z Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji neguje ten zapis, wskazując na jego fikcyjność, ponieważ w związku z bezrobociem to pracodawca decyduje o tym, czy chce przyjąć do pracy osobę nie w pełni dyspozycyjną.
Kolejny zapis budzący zastrzeżenia dotyczy listy branż objętych zakazem niedzielnej pracy. Zdaniem prawników nie można jej skonstruować w sposób jednoznaczny, zawsze powstaną jakieś luki.
Janusz Palikom, poseł PO, w czasie sejmowej debaty zwrócił uwagę na korupcjogenny charakter proponowanych zmian - istnieje na przykład możliwość podzielenia sklepu na mniejsze. W hipermarketach zaś zacznie się też proces zastępowania pracowników kas automatami sprzedającymi. Pilotażowy program takich usług wdrożyła niedawno sieć Auchan - klienci sami zbliżają towary do czytników kasowych.
Omawiany projekt popiera koalicja PiS, Samoobrony oraz LPR, więc należy się spodziewać, że zostanie on wprowadzony.
Redakcja poleca: |
Kredyty ratalne |
Kredyty samochodowe |
Kredyty gotówkowe |
Kredyty mieszkaniowe |
Lokaty |
Konta osobiste |
Karty kredytowe |
Kalkulator płacowy |